Kad matytumėte pilną svetainę, prašome įjungti JavaScript palaikymą.
Enable JavaScript in your browser to see this website.
Включите JavaScript в своем браузере, чтобы увидеть этот сайт.

Search

wciąż maluję rzęsy

 

 Wciaż maluję rzęsy

Przeciągam spojrzenia i gesty

Szminką wypełniam usta

A potem knebluję je maską.

 

Juz ciemno.

Już jasno.

 

Zatrzymam czas

Co usiadł ci głazem na czole

Dopieszcza zmarszczki z mozołem.

Jutro go nie będzie

Ani ich.

Wygładzą się

czoła i dni.

 

A teraz

Patrz jeszcze na mnie

Nim niemoc mnie całkiem rozpadnie

I schowam uwolnioną w dłoniach twarz.

 

Jak pięknie móc się nie bać

Gdy przepełnia strach.

 

Noc depcze po piętach

Jestem słodka przynętą

Kolejnego dnia

By ktoś mógł spokojnie

Jeść

Spać.

 

Twarzą się nie krępuję

Porysowaną bólem

On głaszcze najczulej

Pozostawia ślad.

 

Jeszcze wrócą chwile

Usiadę pod dębem

Haustami zabiorę powietrze

I modlić się będę.

 

Przylecą motyle

Zabarwią świat.

 

 

 
smart foreash